A klasa

Parodia

Kabarety w Polsce zdobyły w ostatnich latach ogromną popularność. Ich masowa obecność i produkcja skeczy wpłynęła jednak moim zdaniem na obniżenie poziomu humoru. By znaleźć te najlepsze, trzeba cofnąć się kilka lat. Wtedy też powstał jeden z moich ulubionych skeczy, traktujący o reprezentacji Polski w piłce nożnej, będący efektem połączenia dwóch gigantów kabaretowych – Ani Mru Mru i Moralnego Niepokoju. Komicy prześmiewczo wytknęli wszystkie wady reprezentacji Polski, doprowadzając niekiedy humor do absurdu. Jednym z bohaterów był bowiem gruby Afroamerykanin, który występował na boisku z tłumaczem, a po kilkunastu minutach upadł ze zmęczenie na murawę i nie wstał już do końca. Pojawiły się również spostrzeżenia, że znów jesteśmy w grupie śmierci (z Andorą!), bramkarz ma lęk wysokości, a generalnie piłkarze nie grzeszyli inteligencją. Skecz jest świetny sam w sobie. Wydaje mi się, że ma jeszcze jedną wielką zaletę – pozwala nam poprzez humor oswoić się z marnością polskiej reprezentacji.