A klasa

Zamknięte stadiony

Pseudokibice to poważny problem piłki nożnej. Ciekawy jest jednak sam fenomen tego zjawiska. Dlaczego kibice potrafią się świetnie bawić na meczach siatkówki, koszykówki, czy na żużlu, a na piłce nożnej dochodzi do rozróby jednej za drugą? Skąd tyle antagonizmów między drużynami? Dlaczego to właśnie piłka nożna wiąże się ze zjawiskiem pseudokibiców. Nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Zjawisko, choć straszne, jest jednak ciekawe. Pseudokibice działali, działają i niestety prawdopodobnie jeszcze długą będą działać. Ciężko podjąć z nimi walkę. Jednym ze sposobów jest zamykanie stadionów. Kibice (ci normalni) nie są jednak szczęśliwi. Dochodzi bowiem wtedy do swego rodzaju odpowiedzialności zbiorowej. Przez wybryki niedorozwiniętych umysłowo ludzi cierpią normalni kibice, którzy po prostu chcą na meczach dobrze się bawić. Nic dziwnego, że są oni źli na rząd za działania, jakie ten podejmuje. Wydaje mi się jednak, że jeśli przyniosą jakikolwiek skutek, warto było stadiony pozamykać.